Istnieje kilka rewelacyjnych i sprawdzonych sposobów na chłodzenie się herbatą. Niektóre są oczywiste, inne zaskakujące, ale praktycznie wszystkie są banalnie proste do wykonania. Herbata na zimno jest smaczna i zdrowa, ale herbata na gorąco może mieć zaskakująco ciekawe działanie. Poniżej kilka naszych sposobów na walkę herbatą z upałem
Macerat lub po zachodniemu zwane cold brew, polega na zalewaniu herbaty zimną wodą. Taki sposób pozwala na wydobycie z liści zupełnie innego smaku niż w przypadku parzenia na ciepło. Zazwyczaj jest to smak “bardziej zielony” lub surowszy od naparu zrobionego gorącą wodą. Jest kilka sposobów na przygotowanie smacznego maceratu. W przypadku użycia najlepszej jakości zielonej herbaty japońskiej, wystarczy już kilka minut żeby otrzymać wspaniały napój. Do małego naczynka (najlepiej hohin lub shiboridashi) należy wsypać kilka gramów liści (najlepsza herbata do parzenia w ten sposób to Kabukicha Kyoto lub Yamacha Hamamatsu), a następnie kilka kostek lodu i odrobinę (maksymalnie 50 ml) zimnej wody. Po odczekaniu kilku minut można zlać niewielką porcję intensywnie zielonego maceratu o niesamowitym smaku z ogromną dawką świeżości, płynnej zieleni przeplatanej z umamicznością. Niemłodzi Japończycy popijają w ten sposób ulubione herbaty ciesząc się orzeźwieniem i fantastycznym smakiem utrzymującym się w jamie ustnej przez dłuższy czas.
![]() |
Innym sposobem na zrobienie maceratu jest zalanie zimną wodą większej ilości herbaty w dużym dzbanku, można przyjąć proporcję 10-20 g herbaty na litr wody. Im więcej liści znajdzie się w dzbanku i im dłużej będą w wodzie, tym napar będzie mocniejszy. Dzbanek należy odstawić do lodówki na kilka, kilkanaście godzin. Warto zadbać o przykrywkę, aby macerat nie zebrał zapachu innych produktów np. kiełbasy. W miarę upływu czasu barwa będzie się zmieniać. Gotowy ekstrakt należy odcedzić i trzymać w lodówce. Po dodaniu kilku kawałków cytrusów, listka mięty, opcjonalnie syropu cukrowego i kostek lodu, ice-tea będzie wyśmienite. Do przygotowania maceratu lodówkowego szczególnie polecamy zieloną herbatę wietnamską Thai Nguyen, bardzo dobrze sprawdzą się też inne zielone herbaty. Warto eksperymentować i popróbować z różnymi herbatami. Picie herbaty zielonej na gorąco jest również świetnym pomysłem na radzenie sobie z wysoką temperaturą otoczenia.
|
Tuaregowie, czyli nomadzi którzy toczą żywot na pustyni, na co dzień popijają okropnie słodką herbatę na gorąco. Zazwyczaj jest to mieszanka podstawowej zielonej herbaty chińskiej, często Gunpowder lub Chun Mei, z marokańską miętą. Napar parzony wrzątkiem w metalowych czajnikach nalewany jest do małych szklaneczek, tzw. tulipanów. Duża ilość cukru przykrywa ewentualną goryczkę, która mogłaby powstać w wyniku użycia wrzątku do zalania zielonej herbaty. Gorący, bardzo słodki napar w sposób zaskakujący działa na organizm. Człowiekowi, po wypiciu zaczyna się wydawać, że upał zelżał, ciało nabiera energii, a umysł zdaje się podpowiadać: “A teraz wstań, osiodłaj wielbłąda i ruszaj na podbój piasków pustyni!”. Tak zwana herbata marokańska, w Czajowniach nazywana Wydmą pustynną, jest wyjątkową pozycją w naszej karcie herbat. Polecamy ją tym szanownym Gościom, którzy na wejściu do herbaciarni rzucają w czajmana wiązanką o swojej awersji do herbaty. Wciąż nie znamy osoby, której nie smakuje Touareg Forte, a szczególne miejsce w szeregu miłośników Wydmy pustynnej zajmują dzieci.
