Uwielbiam Oriental Beauty. Jednakże dla mnie herbata ta jest trochę za bardzo delikatna. Próbowałem wyciągnąć z niej coś więcej, bardziej pełniejszy aromat, gdyż moje, niewprawione kubki smakowe wyczuwały w przede wszystkim taki "miodek zza kurtyny". Próbowałem go trochę wyciągnąć na pierwszy plan poprzez zmianę wody oraz gramatury. Wciąż poszukuję na nią metody. Pomimo to, jestem pewny, że Oriental Beauty jest wart swojej ceny.
Herbata niebieskozielona Oriental Beauty Tea - Formosa Oolong 2025 30 g
Wystaw opinię o produkcie
Rarytas wśród oolongów - Dong Fang Mei Ren, inaczej Oriental Beauty.
Wybierz wariant produktu:
Poszczególne warianty mogą różnić się ceną
Kod produktu: OBT_2025
Cechy produktu
Sposób parzenia
- Ilość liści 2 g / 100 ml
- Temperatura wody 85°C
- Czas parzenia 2 min
- Ilość naparów 5
- Inne zalecenia Szczególnie zalecane parzenie w stylu Gong Fu Cha - 4-6 gramów suszu na każde 100 ml wrzącej wody, stosując wiele, kilkusekundowych parzeń.
Rok zbiorów
- Rok zbiorów 2025
Data ważności
- Data ważności 31.12.2027
Liść
- Charakterystyka liści Duża zawartość tipsów
Smak i aromat
- Profil smakowy omamiający; miodowo- kwiatowa, gładka słodycz
Kolor herbaty
- Kolor herbaty Oolong
Pochodzenie
- Pochodzenie Tajwan - Formoza
Certyfikat jakości
- Oznaczenie jakości Standard UE
Opis
Rarytas wśród oolongów - Dong Fang Mei Ren, inaczej Oriental Beauty ze zbiorów 2025
Według legendy nazwa „Oriental Beauty” została nadana tej herbacie przez brytyjską królową Elżbietę II w 1960 roku, a jej chińska nazwa Dong Fang Mei Ren jest tłumaczeniem oryginalnej nazwy angielskiej. Lokalni mieszkańcy nazywają tę herbatę znacznie mniej poetycko - Peng Feng Cha (pochwała/pyszna herbata), co prawdopodobnie wynika z czasów starożytnych, kiedy półdzikie plemiona Hakka (ich potomkowie w Beipu/Emei wciąż żyją) wprowadziły na rynek Tajpej niezwykle wyglądającą i smaczną herbatę.
Podobieństwo do Darjeelingów
Susz poddany jest oksydacji na poziomie około 70%, przez co zbliża się do on herbat czarnych, mimo tego, smak nie przypomina wielu oolongów o tym stopniu oksydacji. Możemy mówić tutaj o pewnej słodkiej kwiatowości czy miodowości, w zapachu dominują nuty muszkatelowe, przypominające herbaty pochodzące z Darjeelingu.
Jacobiasca formosana
Plantatorzy i sprzedawcy herbaty mogą użyć nazwy „Oriental beauty” tylko wtedy, gdy liście herbaty przed zbiorem zostaną zaatakowane przez insekty, które jedząc liście wydalają monoterpeny - związki o bardzo silnych właściwościach aromatycznych. Te insekty to Jacobiasca formosana - 3 milimetrowe zielone pluskwiaki z rodziny skoczkowatych. W akcie obrony przed "szkodnikami" roślina dodatkowo wydziela fitoaleksyny - substancje, które nadają herbacie słodyczy. Ponadto podgryzane liście kumulują więcej własnego smaku i aromatu, co w sumie sprawia, że Oriental Beauty jest bezapelacyjnie herbatą wyjątkową.
Opinie
Jeśli dodałeś/-aś recenzję, a nie pojawiłą się na liście, być może oczekuje na moderację.
Wystaw opinię o produkcie
Jesienny las po deszczu. Herbata, która posiada w sobie całą paletę smaków i aromatów. A to co z niej wyciągniemy, zależy od tego w jakiś sposób ją przygotujemy. Polecam za każdym razem parzyć ja w całkowicie inny sposób używając temperatury od 70 do 95 stopni, używać różnej gramatury i bawić się z czasem parzenia. Rarytas i perełka wśród tajwańskich oolongów.
Smakuje rzeczywiście trochę jak darjeelingi, a przez miodowość trochę jak assamy i chyba to jest jej głównym atutem. W porównaniu do wspomnianych, przez pełne liście smak puszczał mi miarowo i dużo się nie zmieniał. Parzyłem w ~97 stopniach i przy 5g/100 wyszło mi jakieś 5 mocnych naparów. Ta mieszanka tematyczna smakuje mi bardziej, niż większość mocno utlenionych oolongów, choć będąc pełnymi listkami na gałązkach jest bardziej stonowana niż darjeelingowy koncert odcieni świeżości, cierpkości i słodyczy strategicznie pociętych liści, no i ze względu na chińskość ziemi i obróbki mniej mocna i miodowa niż assamy.
Pyszna, niecodzienna. Szczególnie wydajna i niebywałe odkrycie całej gamy smaków następuje przy zaparzeniu metodą gong fu- czyli małe naczynko, ciut więcej liści, 90-95 st.C i bardzo krótki czas parzenia- zaczynając od 20 sec. wzwyż. O niebiosa!! Uwielbiam popijać w lekko dżdżyste, chłodniejsze już dni-doznania przywołują wspomnienie lata i zapach lasu po deszczu. Wyjątkowa, nie ma co. :))
Zygmunt Stoczewski