Przejdź do głównej treści
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Producent: Tajwan - Formoza (przejdź do produktów)

Herbata niebieskozielona Oriental Beauty Tea - Formosa Oolong 2025 30 g

Przejdź do sekcji Opinie

Rarytas wśród oolongów - Dong Fang Mei Ren, inaczej Oriental Beauty.

Przejdź do pełnego opisu
Cena 96,00 zł

Wybierz wariant produktu:

Poszczególne warianty mogą różnić się ceną

Wybierz Opakowanie 30 gramów Próbka 10 gramów (-50%)
szt.
Dostępność:
średnia ilość
Czas wysyłki: 3 dni

Cechy produktu

Sposób parzenia

  • Ilość liści 2 g / 100 ml
  • Temperatura wody 85°C
  • Czas parzenia 2 min
  • Ilość naparów 5
  • Inne zalecenia Szczególnie zalecane parzenie w stylu Gong Fu Cha - 4-6 gramów suszu na każde 100 ml wrzącej wody, stosując wiele, kilkusekundowych parzeń.

Rok zbiorów

  • Rok zbiorów 2025

Data ważności

  • Data ważności 31.12.2027

Liść

  • Charakterystyka liści Duża zawartość tipsów

Smak i aromat

  • Profil smakowy omamiający; miodowo- kwiatowa, gładka słodycz

Kolor herbaty

  • Kolor herbaty Oolong

Pochodzenie

  • Pochodzenie Tajwan - Formoza

Certyfikat jakości

  • Oznaczenie jakości Standard UE

Opis

Rarytas wśród oolongów - Dong Fang Mei Ren, inaczej Oriental Beauty ze zbiorów 2025

Według legendy nazwa „Oriental Beauty” została nadana tej herbacie przez brytyjską królową Elżbietę II w 1960 roku, a jej chińska nazwa Dong Fang Mei Ren jest tłumaczeniem oryginalnej nazwy angielskiej. Lokalni mieszkańcy nazywają tę herbatę znacznie mniej poetycko - Peng Feng Cha (pochwała/pyszna herbata), co prawdopodobnie wynika z czasów starożytnych, kiedy półdzikie plemiona Hakka (ich potomkowie w Beipu/Emei wciąż żyją) wprowadziły na rynek Tajpej niezwykle wyglądającą i smaczną herbatę.

Podobieństwo do Darjeelingów

Susz poddany jest oksydacji na poziomie około 70%, przez co zbliża się do on herbat czarnych, mimo tego, smak nie przypomina wielu oolongów o tym stopniu oksydacji. Możemy mówić tutaj o pewnej słodkiej kwiatowości czy miodowości, w zapachu dominują nuty muszkatelowe, przypominające herbaty pochodzące z Darjeelingu.

Jacobiasca formosana

Plantatorzy i sprzedawcy herbaty mogą użyć nazwy „Oriental beauty” tylko wtedy, gdy liście herbaty przed zbiorem zostaną zaatakowane przez insekty, które jedząc liście wydalają monoterpeny - związki o bardzo silnych właściwościach aromatycznych. Te insekty to Jacobiasca formosana - 3 milimetrowe zielone pluskwiaki z rodziny skoczkowatych. W akcie obrony przed "szkodnikami" roślina dodatkowo wydziela fitoaleksyny - substancje, które nadają herbacie słodyczy. Ponadto podgryzane liście kumulują więcej własnego smaku i aromatu, co w sumie sprawia, że Oriental Beauty jest bezapelacyjnie herbatą wyjątkową.

Opinie

Liczba ocen: 1
Oceń i opisz

Zygmunt Stoczewski

Uwielbiam Oriental Beauty. Jednakże dla mnie herbata ta jest trochę za bardzo delikatna. Próbowałem wyciągnąć z niej coś więcej, bardziej pełniejszy aromat, gdyż moje, niewprawione kubki smakowe wyczuwały w przede wszystkim taki "miodek zza kurtyny". Próbowałem go trochę wyciągnąć na pierwszy plan poprzez zmianę wody oraz gramatury. Wciąż poszukuję na nią metody. Pomimo to, jestem pewny, że Oriental Beauty jest wart swojej ceny.

CzajmanStaś

Jesienny las po deszczu. Herbata, która posiada w sobie całą paletę smaków i aromatów. A to co z niej wyciągniemy, zależy od tego w jakiś sposób ją przygotujemy. Polecam za każdym razem parzyć ja w całkowicie inny sposób używając temperatury od 70 do 95 stopni, używać różnej gramatury i bawić się z czasem parzenia. Rarytas i perełka wśród tajwańskich oolongów.

Michał Milewski

Smakuje rzeczywiście trochę jak darjeelingi, a przez miodowość trochę jak assamy i chyba to jest jej głównym atutem. W porównaniu do wspomnianych, przez pełne liście smak puszczał mi miarowo i dużo się nie zmieniał. Parzyłem w ~97 stopniach i przy 5g/100 wyszło mi jakieś 5 mocnych naparów. Ta mieszanka tematyczna smakuje mi bardziej, niż większość mocno utlenionych oolongów, choć będąc pełnymi listkami na gałązkach jest bardziej stonowana niż darjeelingowy koncert odcieni świeżości, cierpkości i słodyczy strategicznie pociętych liści, no i ze względu na chińskość ziemi i obróbki mniej mocna i miodowa niż assamy.

Kacper

Pyszna, niecodzienna. Szczególnie wydajna i niebywałe odkrycie całej gamy smaków następuje przy zaparzeniu metodą gong fu- czyli małe naczynko, ciut więcej liści, 90-95 st.C i bardzo krótki czas parzenia- zaczynając od 20 sec. wzwyż. O niebiosa!! Uwielbiam popijać w lekko dżdżyste, chłodniejsze już dni-doznania przywołują wspomnienie lata i zapach lasu po deszczu. Wyjątkowa, nie ma co. :))