Przejdź do głównej treści
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Darjeeling First Flush — czyli wyśmienita czarna herbata z pierwszych zbiorów.

Każdy nowy rok jest dla herbaciarza okresem wyjątkowo niecierpliwego oczekiwania na świeże herbaty, z których niewątpliwie najbardziej rozpoznawalną jest czarna z Darjeelingu.

Darjeeling First Flush — czyli wyśmienita czarna herbata z pierwszych zbiorów.

Każdy nowy rok jest dla herbaciarza okresem wyjątkowo niecierpliwego oczekiwania na świeże herbaty, z których niewątpliwie najbardziej rozpoznawalną jest czarna z Darjeelingu. Najrychlejsze zbiory rozpoczyna się w ogrodach już w początkach lutego, a herbaciarze z całego świata prześcigają się w zdobyciu choćby próbki tej herbaty od początków marca, by móc spróbować, opisać i przekazać innym opis jej smaku. To wszystko z powodu niebywałego bukietu smakowego, tym bardziej niezwykłego im świeższy jest susz. Właśnie z wyżej wymienionych powodów herbatę tę często zwie się „Szampanem wśród herbat”.

SPECYFIKA REGIONU

Darjeeling jest nazwą stolicy dystryktu o tej samej nazwie, która położona jest w północno- wschodnich Indiach u podnóży gór Tybetu na średniej wysokości 2130 m n.p.m. Stolica ta również znana jest jako Królowa Wzgórz (en. Queen of the Hills), sam dystrykt natomiast sąsiaduje od zachodu z Nepalem, od wschodu z Butanem.

 

 

KRÓTKA HISTORIA HERBAT Z DARJEELINGU

Pomimo tego, że dużo się słyszy o herbatach indyjskich jak Masal Chai, Assam, niewiele wie się natomiast o herbatach z Dardżylingu.

W czasach działania Kampanii Wschodnioindyjskiej Darjeeling jako miasto i niewielki obszar górski został od Indii wykupiony przez Brytyjczyków w celu stworzenia sanatorium dla żołnierzy po służbie wojskowej.

Rzekomo pierwszą osobą, która zaczęła uprawiać herbatę w Darjeelingu był brytyjski lekarz wojskowy Archibald Campbell, założyciel ogrodu botanicznego, w którym również uprawiał herbatę już w 1841 roku. Były to pierwsze sadzonki pozyskane z Chin, camellia sinensis var. sinensis. Do Chin wysłano odkrywcę i botanika Roberta Fortune, aby zdobył sadzonki w celu uprawy herbaty wyłącznie na potrzeby rynku brytyjskiego. Podczas jego ekspedycji do prowincji Anhui i Fujianu odkrył, że sadzonki herbaty zielonej i czarnej to w istocie jedna i ta sama roślina, wówczas bowiem Brytyjczycy byli pewni, że są to osobne podgatunki. Udało mu się wysłać aż 13 tysięcy sadzonek do Darjeelingu. Niestety wszystkie wysłane krzewy nie przyjęły się w Darjeelingu i obumarły Za drugim razem sprowadzono natomiast tylko nasiona i dopiero wtedy udało się wyhodować krzewy i założyć ogrody.

W tym momencie na terenie Darjeelingu znajduje się ponad 120 ogrodów, zarówno dużych przemysłowych, wysyłających herbatę na cały świat jak i mniejszych zbieranych wyłącznie ręcznie, których niestety spróbować się praktycznie nie da, chyba że osobiście by się ją tam zakupiło.

Darjeeling First Flush, czyli pierwszy zbiór wiosenny herbat z tego obszaru charakteryzuje się listkami bardzo młodymi, często nierozwiniętymi. Tak młode liście ze szczytowej partii krzewu wytwarzają spore ilości teiny, pełniącej funkcję insektycydu. Z uwagi na dużą wilgotność i wysokie temperatury w tej części Indii liście herbaty bardzo szybko się podsusza, aby zapobiec pleśnieniu; w konsekwencji liście tylko w pewnym stopniu przechodzą procesy ciemnienia enzymatycznego, nazywane potocznie oksydacją (lub błędnie — fermentacją). Zbiór rozpoczyna się zależnie od momentu, w którym wiosna zagości w północnych Indiach. Najszybciej herbatą z Darjeelingu można cieszyć się już więc w początkach marca.

Susz różni się od siebie niekiedy diametralnie — może przypominać mieszankę pociętych liści herbaty czarnej i zielonej, wyglądać jak herbata zielona o długich poskręcanych w drobne spiralki liściach, więc w zależności od ogrodu można znaleźć w tych herbatach zróżnicowane aromaty i smaki.

ZBIORY W DARJEELINGU

Herbatę zbiera się w Darjeelingu od lutego do listopada. W okresie od lutego do maja odbywa się zbiór pierwszy tzw. First Flush. Są to herbaty wyjątkowo świeże i do pewnego stopnia przypominające herbatę zieloną lub oolong. Drugi zbiór (Second Flush) jest już z kolei ciemniejszy, bardziej dojrzały, przypomina klasyczną czarną herbatę o niezwykłych walorach smakowych (czekolada, suszone owoce, miód gryczany). Istnieje jeszcze również zbiór jesienny, najbardziej wytrawny, niekiedy drzewny, najdojrzalszy, z liścmi które zebrały najwięcej ciepła od słońca.

Wyszczególnia się dodatkowo zbiory inbetween, czyli takie, których nie można zaklasyfikować do wyżej wymienionych oraz zbiory w okresie monsunowym. Te jednak nie odniosły już takiego sukcesu jak zbiory wymienione uprzednio, chociaż stanowią gratkę dla entuzjastycznych herbaciarzy.

PARZENIE

Każdy sposób parzenia herbaty z Darjeelingu jest wyjątkowy i wyciąga z herbaty inne smaki. DJ'a (jak się mówi w slangu herbacianym) można zaparzyć na przykład „po czesku”, czyli wrzątkiem i przetrzymać do 3 minut, napar jest wtedy intensywnie bursztynowy i dość cierpki w smaku, wyczuwa się jednak w nim od razu niemal wszystkie możliwe nuty, ma również spory potencjał pobudzający. Ciekawy efekt daje również zaparzanie w niższych temperaturach, nawet w 70°C, podobnie jak herbatę zieloną. Wówczas najlepiej parzyć tę herbatę krócej, lecz wielokrotnie, co pozwoli na gradacyjne wyciągnięcie pożądanych aromatów. 

Według mojej skromnej opinii Darjeeling najczęściej najlepiej smakuje parzony w 90°C, przy gramaturze 2 g/100 ml. Pierwszy napar nie powinien przekroczyć 1,5 minuty, każdy następny należy wydłużyć o około 30 sekund. Wówczas napar nosi jedynie niewielkie znamiona cierpkości i czuć w nim silnie owocowe i muszkatowe aromaty, ostro rzucające się w nos. Parzenie w 70°C wydobywa jednak słodycz i kwiatowość w naparze, dobrze jest jednak wówczas zaparzać ją w okolicach 2-2,5 minuty.

W deski chapana wrocławskiej Czajowni wsiąkły już napary z wielu Darjeelingowych ogrodów, stąd możemy zaproponować naszym Gościom zbiory ze sprawdzonych i w naszej opinii najlepszych plantacji, jakich było nam dotychczas dane spróbować. W roku 2022 możemy poszczycić się zbiorami z ogrodów:

  • Singbuli SFTGFOP1-CH DJ-3/22 — Zielono-brązowe, drobne i lekko zwinięte liście wydobywają muszkatowy aromat, łączący woń dojrzałych cytrusów, kwiatu konwalii, pszczelego wosku i piżma.

  • Orange Valley SFTGFOP1-CH DJ-2/22 —  ta herbata o złocistobursztynowym naparze cechuje się mocnym, wyrazistym, miodowo-orzechowym smakiem i kwiatowym aromatem.

  • Snowview FTGFOP1 EX02/22 — charakteryzujący się wyjątkowo intensywnym kwiatowym aromatem z nutami lekko prażonych orzechów i intensywnie muskatelowym (winogronowym smakiem)

  • Giddappahar CH DELIGHT SFTGFOP1 DJ-02/22– dystyngowany, przypominający w zasadzie w wyglądzie herbatę zieloną o intensywnym aromacie przypominającym igły sosnowe i skórkę ciemnego winogrona.

Powyższe oznaczenia stosuje się jako skrót klasyfikacji jakościowej umieszczonej na skrzyni z lotem (pierwszą partią zbioru).

Najlepszej jakości oznacza się herbatę jako SFTGFOP, czyli So Far Too Good For Ordinary People, a tak naprawdę Special Finest Tippy Golden Flowery Orange Pekoe. Niekiedy również z dopiskiem — Ch lub — Cl oznaczającymi China — odmianę chińską, z której pozyskano zbiór, lub Clone- czyli klon oryginalnej sadzonki wyhodowany w Darjeelingu. Dla podkreślenia wyjątkowej selekcji listków można spotkać również dopisek delight. Istnieją też herbaty niższe jakościowo, w których oznaczeniach brakuje kolejnych liter w tym akronimie np. FTGFOP, GFOP itd.

Więcej o klasyfikacji jakościowej herbat w najbliższych wpisach.

 

Komentarze do wpisu (1)

Napisz komentarz
A

Adam

Nieciekawy tekst, strasznie męczysz, nie ma to nic od ciebie.